Bajkowy zegar mixed media 0
Bajkowy zegar mixed media

Bajkowy zegar pojawił się jakiś czas temu na nie jednych warsztatach. Dzisiaj Elwi zdradza tajniki jego powstania :)

Potrzebujemy:

- drewniany zegar 

- tekturki trybiki

tekturki ornamenty - wg uznania, ja używałam akurat takich jak w linku :)

- serce ze skrzydłami ( u mnie metalowe, jednak jest też taki wzór foremki)

- gaza

- metalowe kwiaty 

- plakietka z napisem

- gesso w kolorze czarnym

- pasta żelowa/heavy body zwana też żel medium. Najlepiej matowa (jest gęstsze, dzięki czemu szybciej skleja)

- pasty woskowe z serii Chameleon oraz Glaze Pentart

- pasta pozłotnicza Renesans

- kulki 3d Pentart

- lakier transparentny spray Renesans

Najpierw malujemy cały zegar czarnym gesso. Wystarczy jedna warstwa. Możemy podsuszyć suszarką lub nagrzewnicą, jednak samo też szybko schnie. Następnie rozciągamy kawałek gazy, jeśli się porwie w kilku miejscach nic się nie dzieje - tak ma być :) Gazę przyklejamy pastą żelową, zróbcie to nieregularnie. W jednych miejscach więcej, w drugich mniej. Przemyślcie kompozycję, nie przyklejajcie nic od razu. Poukładajcie, zróbcie zdjęcie (to jak spojrzenie drugiej osoby, od razu widać co jest nie tak). Jeśli kompozycja Wam odpowiada, sklejamy. Zaczynamy od tekturek ornamentów, niektóre warto przykleić tak, by jedynie po części wystawały spod kompozycji (im więcej warstw, tym praca jest ciekawsza). Następnie trybiki i jeśli macie w domu jakieś małe elementy, typu klucze, zamki to jak najbardziej możecie je dodać :) Wszystkie te elementy przyklejamy na pastę żelową. Nie żałujcie jej! :) Nie smarujemy jak klejem tylko dajemy takiego klucha ;) Nadmiar można potem zebrać mokrym pędzelkiem.

Po wyschnięciu malujemy elementy dokładnie czarnym gesso. Podsuszamy i przyklejamy pomalowane wcześniej na czarno metalowe kwiaty (największe elementy na koniec). W puste miejsca dodajemy kuleczki 3d, wymieszane z żel medium. Gdy już mamy wszystko przyklejone i pomalowane na czarno, zaczynamy kolorowanie.

Jeszcze jedna uwaga odnośnie pasty żelowej, warto zostawić ją na 10-15 minut, wtedy klej ładnie złapie a dopiero potem podsuszać. Jeśli coś odpada po długim czasie, to znaczy, ze było za mało żelu.

Pracę kolorujemy woskami, pasty których używałam są widoczne jedynie na czarnym kolorze. Woski z serii Glaze są sporo twardsze od Chameleonów, dlatego mi osobiście najwygodniej nakłada się je palcami ;) Biorę niewielką ilość i delikatnie rozcieram na zegarze. Niewielką z tego względu, że duża ilość nie da nam się ładnie rozetrzeć, zostaną brzydkie białe plamy. 

Mieszamy kolory, nakładamy kilka różnych. Woski Chameleon są miękkie, można je nakładać na gąbeczkę i tak rozcierać. Delikatnie "głaszczemy" pracę. Gdy już uzyskujemy pożądany efekt kolorystyczny bierzemy dosłownie odrobinkę pasty pozłotniczej ( moja ulubiona to Blade złoto, piękny kolor) rozcieramy na gąbeczce i delikatnie przecieramy elementy, tak by pokryć jedynie najbardziej wystające elementy. Dzięki temu praca będzie bardziej przestrzenna i pięknie pokażą się nam szczegóły.

Na koniec możemy zabezpieczyć pracę lakierem w sprayu Renesans.

Poniżej możecie zerknąć na efekty warsztatów.

Enjoy!

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Infolinia:                                   Facebook:

22 884 80 83      

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl